Piłka nożna
Pójście za akcją Goncerza, brak asekuracji Ceglarza
GKS Katowice strzelił bramkę Chrobremu po bardzo dobrej kombinacji Przemysława Pitrego z Grzegorzem Goncerzem i strzale z dystansu tego ostatniego. Strata gola natomiast miała miejsce w wyniku braku asekuracji bocznego obrońcy przez Piotra Ceglarza. Prześledźmy, jak padły oba gole w meczu GieKSy z przybyszami z Głogowa.
1:0 Goncerz (19)
Piłkę w środku pola mają rywale.
Próba prostopadłego podania kończy się na nodze Jurkowskiego, który z pierwszej piłki zagrywa do Pitrego.
Ten dobrze opanowuje piłkę.
I odgrywa do cofniętego Goncerza.
Ten z powrotem odgrywa do Pitrego, ale jako że był plecami do bramki, po odegraniu „wypycha się” do tyłu.
Gonzo jednak od razu szybko rusza za akcją.
Pitry po zwodzie znów odgrywa do napastnika.
Po prawej stronie jest Ceglarz, ale Goncerz jednak…
…decyduje się na strzał.
Piłka po rękach bramkarza wpada do siatki.
1:1 Ilków-Gołąb (26)
Szybko wykonywany aut przez Chrobrego. Czerwiński dopiero się wraca do obrony.
Piłka trafia do rywala przed polem karnym. Zwróćmy uwagę na ustawienie naszych obrońców. Generalnie…niewiele można zarzucić. Skrajny obrońca Pietrzak przy rywalu w polu karnym.
Właśnie do zawodnika w polu karnym kierowana jest piłka.
Podanie jednak jest niecelne, bo za plecy. Pietrzak jednak nie przewidział takiego rozwoju wypadków, bo był skupiony na rywalu.
Nie zorientował się, że Ilków-Gołąb wbiega w pole karne. Rywala goni spóźniony Ceglarz.
Ale Ilków-Gołąb nie traci już przewagi.
I pewnym strzałem doprowadza do wyrównania.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.



















1964
5 października 2014 at 19:42
Shellu jeżeli twierdzisz ze to wina ceglarza to byles widocznie na innym meczu i opierasz sie tylko na tym co zostalo nagrane przez kamere. Do eksperta chłopie dużo ci jednak brakuje
johann
5 października 2014 at 22:42
A ja się pytam gdzie stał Ceglarz? Odpowiedź jest prosta: przykimał za napastnikiem. Więc chopie jak już twierdzisz, że ktoś nie jest ekspertem, to udowodnij, że jesteś lepszym.
piotrek
6 października 2014 at 06:57
moim skromnym zdaniem chodz ekspertem nie jestem wina lezy po stronie jurkowski pielorz w momencie wyrzutu z autu nie powinni dopuscic do spokojnego przyjecia pilki przez zawodnika obroceniu sie i zagraniu w pole karne
kibic
6 października 2014 at 11:50
a ja bym dodatkowo pouczył chłopców od podawania piłek, żeby w takiej sytuacji nie podawali ich tak szybko….podobno tak się robi 🙂