Piłka nożna Wywiady
Pielorz: Zagraliśmy dramatycznie słabo
Po kompromitującej porażce GieKSy o komentarz poprosiliśmy Łukasza Pielorza.
GieKSa.pl: Łukasz ten mecz to najtrudniejszy mecz w twej karierze patrząc na wynik?
Pielorz: Zdecydowanie tak. Taki mecz chce się szybko zakończyć i jedyne co można zrobić to płakać. Nie ma dla nas wytłumaczenia, zagraliśmy dramatycznie słabo. Musimy się pozbierać i choć troszkę zrehabilitować się na Głogowie. Na gorąco teraz nie wiem co mam powiedzieć, jest adrenalina, nie chciałbym też o jedno słowo za dużo powiedzieć.
Dzisiejszy mecz obciąża w dużym stopniu obronę, szczególnie pierwsza bramka, która padła tak jak na Siedlcach
Pierwsza bramka była z niczego, do tego momentu mecz był wyrównany. Szkoda, że ją straciliśmy w takim momencie. Chcieliśmy spróbować kreować grę, Zagłębie wykorzystało nasze błędy.
Łukasz Lubin to dla Ciebie drużyna na ekstraklasę?
Na pewno są już tam jedną nogą, są bardzo dobrym zespołem. Myślę, że potwierdzą to w następnych spotkaniach.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


tyta
25 kwietnia 2015 at 21:45
… „Łukasz Katowice to dla Ciebie drużyna na I ligę?” … Nie no weź poważnie pytam ? Kurde oni się boją nawet powiedzieć co myślą bo może być jedno słowo za dużo. Czy to jest piłka nożna czy polityka?
kibic
25 kwietnia 2015 at 22:37
ludzie co wy wygadujecie ze zagraliscie slabo i musicie sie pozbierac ,robicie nas za idiotow,frajerow kery roz tak sie tlumaczycie ,jo robia za granica i jak bych podchodzil do roboty tak jak wy do szpilu to by mnie wyrabali juz downo wy nie mocie ambicji wstydu ino kasa wom w gowie gdybyscie mieli honor i poszanowanie do siebie to byscie przeprosili i wyjechali z Katowic jak nadalej ale wyscie sa najemniki za kasa zarobic i miec wszystkop kajs dlatego wm tyla brakuje do zachodu
Irishman
26 kwietnia 2015 at 05:56
Tego się już nie chce czytać, ciągle tylko „zagraliśmy słabo”, „musimy się pozbierać”, „musimy się zrehabilitować” itd. itp. itd. itp itd………